Kizo ft. Kabe, ReTo, Gruby Mielzky, Borixon - COLOSSEUM
18 May 2023, 15:31
Kizo ft. Kabe, ReTo, Gruby Mielzky, Borixon - COLOSSEUM (Almost Studio Acapella)
KEY:
BPM:
LYRICS
[Refren: Kizo] Było już trochę szczytów, z każdego mogłem spaść Mówili, nie da się wyżej, a ja żyje pośród gwiazd Nie liczy się tylko tytuł, nie liczy się tylko blask Tylko ile w tym jest Ciebie kiedy już to wszystko masz Być jak Dzieło sztuki w muzeum Gwiazdą Koloseum Grać w lidze dżentelmenów Pokaż twarz Nie być całe życie w cieniu Dawaj mordo mocno trenuj Żeby nie zabrakło tlenu Przyjdzie czas
[Zwrotka 1: Kabe] Pomimo, że było już trochę szans Mimo, że było już trochę szczytów Dalej to robię, bo kocham grać A moje serce jest na chodniku Zamulić łeb czy rano wstać To Twoja decyzja, to Twój wybór Widzimy mordo się na starcie GCBW to roku tytuł I nieważne czy robię muzę, czy robię kasę, robię na sto I nieważne czy rzucasz kulę, czy jak Nadal, idziеsz na kort Nie Ty jeden miałеś pod górę, bo takich jak Ty jest tu sto Praca ciężka mieszana z bólem, powiedz mi, który to już rok You might also like UZUMAKI FORMA OSTATECZNA Szpaku & Kubi Producent Kraina Lodu* Szpaku & Kubi Producent All My Life Lil Durk [Zwrotka 2: ReTo] Nowy dzień nowa szansa, czeka wygrana mnie, albo porażka (u) Jedno i drugie smak ma i swoją wagę, jak ciężar na barkach Nie mogę zwolnić tak jak samolot, bo spadnę Zapierdalam, bo niebo jest dla mnie I to nie żaden limit A jedynie miejsce, gdzie widok masz by na mnie patrzeć Daj mi przeciwnika albo i stu (i stu) Najpierw tylko na trumny wytnij las Bo towarzyszy emocji mi w chuj (mi w chuj) Ale nigdy nie towarzyszy strach
[Refren: Kizo] Było już trochę szczytów, z każdego mogłem spaść Mówili, nie da się wyżej, a ja żyje pośród gwiazd Nie liczy się tylko tytuł, nie liczy się tylko blask Tylko ile w tym jest Ciebie kiedy już to wszystko masz Być jak Dzieło sztuki w muzeum Gwiazdą Koloseum Grać w lidze dżentelmenów Pokaż twarz Nie być całe życie w cieniu Dawaj mordo mocno trenuj Żeby nie zabrakło tlenu Przyjdzie czas [Zwrotka 3: Gruby Mielzky] W domu już poznałem lanie srogie Walkę co dzień, więc dziś nie pęknę na robocie i nie padnę na pysk Bo harowałem sam w czoła pocie Mamo, wyjdę na ludzi kiedyś Mało masz no to w dużo mierzysz Ja przyszedłem, by zostać mistrzem Ty weź druty i utkaj pizdę Zapamiętają tą ksywę Nie po to zarywam kolejną noc Ani przez chwilę w to nie wątpiłem Brałem na bary co wrzucił mi los Dla mnie to sparing, wy macie już dość Kiedy się pali to musi być dym Miałem całe życie parter Więc od dziecka chcę na szczyt
[Zwrotka 4: Borixon] Te-te-teraz słuchaj, wiele lat pracowałem na to Żeby wejść teraz i rozjebać jednym strzałem, (jednym strzałem) Przyjdzie czas, żeby sobie odpoczywać Ale nadal cisnę mocno zgodnie z planem I nawet jak mam kryzys, to pcham ten syf, jak Syzyf Choć nie jedna głupia Ku**a tu stawiała na mnie krzyżyk więc Mogę wszystko, ale nic nie muszę Kiedy zechcę wjadę na kocurze MTS to grupa, tu każdy sobie ufa